Dominikana - Karaiby

Dominikanę odwiedziliśmy dwa razy.
Za pierwszym razem byliśmy na północy wyspy - w Puerto Plata a za drugim na wschodzie - w Punta Cana. Oba te miejsca nieco różnią się od siebie klimatem, urodą plaż, okolicą wartą zobaczenia i kolorem morza. Nie wiem które miejsce mógłbym polecić, bo oba są piękne. Jeśli ktoś lubi palmowe plaże, seledynowe morze i nieco mniejszą wilgotność powietrza podczas pory deszczowej, to polecam Punta Cana, natomiast jeśli ktoś woli wybrać się samemu na wycieczkę i pozwiedzać miasto, wjechać kolejką na Izabel de Tores na szczycie której jest park narodowy to polecam Puerto Plata (Playa Dorada). Tak jak mówiłem wcześniej w obu miejscach jest fajnie.

Pod uwagę warto wziąć jeszcze Juan Dolio. Tam morze jest o wiele spokojniejsze niż w PP i PC, no i jest blisko do Santo Domingo, które uważam że jest warte zobaczenia. Generalnie - obojętnie gdzie się znajdziecie zobaczycie ciekawy kawałek Dominikany

Puerto Plata to duże miasto. Większość hoteli usytuowana jest w kompleksie Playa Dorada. Jest to duży obszar ogrodzony i strzeżony non stop. Wewnątrz kompleksu znajduje się wiele hoteli, a także centrum handlowe z apteką i sklepikami. Ceny nie są ustalone i trzeba się targować. W większości hoteli można wymienić euro i dolary na walutę dominikańską. Wszędzie jest bardzo czysto i bezpiecznie. Plaże sprzątane są dwa razy dziennie. Jeśli chodzi o samo Puerto Plata, to jest ono oddalone od Playa Dorada o kilka kilometrów. Najlepiej dojechać tam taksówką. Na postojach są wywieszone cenniki, wiec nie ma obaw o nieuczciwość ze strony kierowcy. Warto przynajmniej raz wybrać się do miasta, bo jest tam co zwiedzać. Oprócz fortu i centrum warto wybrać się na szczyt góry Izabel de Tores na szczycie której jest park botaniczny. Wjazd na górę odbywa się kolejką. Rozciągają się stamtąd niesamowite widoki. Pełno tam ciekawych roślin i wszędzie słychać cykady. Naprawdę polecam.

I jeszcze może kilka słów o Polakach na wakacjach za granicą.
Polacy to potrafią się zabawić! Zawsze narzekałem na Niemców i Rosjan. A to ze są hałaśliwi, a to ze chamscy, a to ze pijacy. Jedźcie na Dominikanę a zobaczycie co potrafią Polacy. Oczywiście 90% to normalni ludzie i są ok, ale te pozostałe 10% pracuje na opinię wszystkich i zaczynają już w samolocie. Powiem krotko. Chamstwo, pijaństwo i darcie mordy. Rozrobiona cola z wódką w dużych ilościach, albo whisky w butelce po mrożonej herbacie - zabawa na całego i nie ważne że nie są sami w samolocie, czy hotelu - liczą się tylko oni - no bo oni zapłacili i nie jadą przecież na urlop wykupiony w pracowniczym funduszu wczasów! Mam dla takich ludzi dobra propozycję. Jedźcie najlepiej na grzyby - np w lasy zielonogórskie, zaopatrzcie się w skrzynkę, lub dwie wódki i też będzie fajnie a do tego jak tanio!.
Pozdrawiam
Mimo wszystko bardzo zadowolony ze swoich wakacji.

PS

Usłyszane przy barze w G.P.Bavaro:

Gość podchodzi do baru - nie czekając na barmankę nachyla się i bez pytania sięga po butelkę wódki stojącą po drugiej stronie lady. Nalewa do 4 szklanek po 3/4 ich zawartości. Drugi gość rzuca tekst :

"Ty to se już kur*wa sam lejesz wódkę jak ja na Majorce ha,ha,ha"




 
Copyright ę 2007 SOPAWTEX. All rights reserved.